18. Bieg Ulicą Piotrkowską

48 minut i 15 sekund. Tyle czasu zajęło nam pokonanie 10-o kilometrowej trasy Biegu Ulicą Piotrkowską. W strugach zacinającego lodowatego deszczu, z ważącym kilkanaście kilogramów wózkiem z dzieckiem (i w ogóle w tą pogodę z 8-o miesięczny dzieckiem… o la boga! Ha ha) wyzwanie należało do gatunku „karkołomnych” . Ale było fantastycznie! Choć zabrakło dopinguCzytaj dalej „18. Bieg Ulicą Piotrkowską”

Kto ma odwagę wyprzedzić kobietę w kiecce? Relacja z Triathlon Stryków 2019 :)

Triathlon Stryków 2019 – 1/4 Ironmana na koniec sezonu. To był mój drugi start w triathlonie w podłódzkim Strykowie. W zasadzie obowiązkowy punkt programu biorąc pod uwagę fakt odległość od mojego miejsca zamieszkania. W kierunku Strykowa jeździmy rowerami na treningi… To znaczy jeżdżą… Ci co jeżdżą i mają czas jeździć… Ale od początku! Wybrałam dystans 1/4 Ironmana ponieważ poCzytaj dalej „Kto ma odwagę wyprzedzić kobietę w kiecce? Relacja z Triathlon Stryków 2019 :)”

Triathlon Sieraków 2019

Miałam nie startować ponieważ jeszcze 4 dni przed tymi zawodami nie byłam w stanie bezboleśnie biegać. Upadek z roweru w Czempinie na duathlonie zatrzymał mnie jednak tylko na trochę. Uparcie robiłam swoje i każdego dnia coś ćwiczyłam. Stłuczona kość ogonowa bolała jak cholera – to prawda. Ale… ponieważ wyznaję zasadę, że jeśli ruch nie pogarszaCzytaj dalej „Triathlon Sieraków 2019”

ChampionMan Duathlon 2019 czyli… moja historia bliskiego (i bolesnego) spotkania z asfaltem…

Chwila nieuwagi. Moment zmęczenia, które zaburza jasność myślenia. Straciłam panowanie nad kierownicą, rower odskoczył, zahaczyłam o niego kolanem i… poleciałam. Odwróciło mnie tyłem i jak w zwolnionym kadrze filmu miałam pełną świadomość, że lecę i już nic nie mogę zrobić…

GDYNIA Półmaraton 2019 – w pogoni za satysfakcją

Biegam już 19 rok i mam na swoim koncie kilkanaście startów w pólmaratonach i drugie tyle albo i więcej w dłuższych dystansach. Przez te wszystkie lata nauczyłam się jednego – nie chodzi o konkretny czas jaki uzyska się na mecie. Nie chodzi o to czy udało się pobiec szybciej niż koleżanka. Nie chodzi o to,Czytaj dalej „GDYNIA Półmaraton 2019 – w pogoni za satysfakcją”

40. Maraton Warszawski – po raz 10-y 42km 195m na asfalcie

Przebiegłam już w życiu sporo maratonów – tych na asfalcie i tych górskich. Niedawno doliczyłam się w mojej kolekcji 82 pamiątkowych numerów startowych, co znaczy, że przynajmniej tyle razy brałam udział w różnych imprezach biegowych. Nigdy wcześniej nie brałam jednak udziału w Maratonie Warszawskim. Decyzja o starcie zapadła wcześnie – 40, jubileuszowa edycja tego maratonuCzytaj dalej „40. Maraton Warszawski – po raz 10-y 42km 195m na asfalcie”

Ultrajanosik – Spiska Pętla – 55km

W zeszłym roku brałam udział w biegu Ultraroztocze – na 115 kilometrów. Dobrze to wspominam, choć wiadomo – lekko nie było. Było jednak bardzo „klimatycznie”. Ultrajanosik jest organizowany przez tą samą ekipę więc zapisując się na ten big spodziewałam się, że co jak co, ale atmosfery raczej nie zabraknie… Miałam rację 🙂  Startować czy nie? JeśliCzytaj dalej „Ultrajanosik – Spiska Pętla – 55km”

Enea IRONMAN 70.3 Gdynia 2018 czyli ½ Ironmana po raz pierwszy!

IRONMAN – już samo to słowo budzi emocje i sprawia, że ciarki pojawiają się na ciele sportowca-amatora. I nie ma znaczenia, że mówimy o ½ Ironmana. IRONMAN to jest COŚ co przyciąga, inspiruje i sprawia, że serce łapie inny rytm… Istotnie, zawody sygnowane IRONMAN’em mają odpowiednią oprawę i jeden międzynarodowy kodeks, który sprawia, że sąCzytaj dalej „Enea IRONMAN 70.3 Gdynia 2018 czyli ½ Ironmana po raz pierwszy!”

Walczyłam o życie – musiałam wygrać… czyli mój debiut w ¼ Ironmana. 3 Triathlon Jeziorsko

Dwa razy poryczałam się ze stresu, chciałam zawrócić, wycofać się, dać sobie spokój. Ale pokonałam strach, przezwyciężyłam panikę, a potem dałam z siebie wszystko i jeszcze więcej. Warto było! Do soboty miałam na swoim koncie jeden triathlon z zeszłego roku – była to 1/8 Ironmana, którą spontanicznie zrobiłam w Stężycy bez przygotowania i na rowerze górskim;Czytaj dalej „Walczyłam o życie – musiałam wygrać… czyli mój debiut w ¼ Ironmana. 3 Triathlon Jeziorsko”

Poznań Półmaraton – 21 kilometrów i 97 metrów „umierania”

To był mój 20 półmaraton w biegowej „karierze”. W Poznaniu przebiegłam swoje dwa pierwsze maratony. Pierwszy w 2006 roku a drugi trzy lata później. Przy pierwszym emocje sięgały oczywiście zenitu. To był taki punkt zwrotny w życiu – udowodnienie sobie, że mogę, dam radę, że jestem silna i nic ale to nic nie może mnie złamać. BieganieCzytaj dalej „Poznań Półmaraton – 21 kilometrów i 97 metrów „umierania””