40. Maraton Warszawski – po raz 10-y 42km 195m na asfalcie

Przebiegłam już w życiu sporo maratonów – tych na asfalcie i tych górskich. Niedawno doliczyłam się w mojej kolekcji 82 pamiątkowych numerów startowych, co znaczy, że przynajmniej tyle razy brałam udział w różnych imprezach biegowych. Nigdy wcześniej nie brałam jednak udziału w Maratonie Warszawskim. Decyzja o starcie zapadła wcześnie – 40, jubileuszowa edycja tego maratonuCzytaj dalej „40. Maraton Warszawski – po raz 10-y 42km 195m na asfalcie”

TCS New York City Marathon 2016 – energia, motywacja, radość, przygoda

Maraton w Nowym Jorku. Największy maraton na świecie.  Wielkie marzenie maratończyka. Wielkie przeżycie. Przygoda i doświadczenie do zapamiętania na całe życie. Jeden maraton. I 50 tysięcy różnych przeżyć, bo dla każdego uczestnika ten maraton był z pewnością trochę inny… Dla mnie te 42km 195 metrów było wyjątkowe. Na nowojorskich ulicach odnalazłam znów zwyczajną, szczerą radość zCzytaj dalej „TCS New York City Marathon 2016 – energia, motywacja, radość, przygoda”

Łódź Maraton 2016 czyli druga próba złamania 3:15!

Maraton w moim rodzinnym mieście. Planowałam pobiec poniżej 3:15; wyszło 3:22:33 (czyli o 2 sekundy lepiej niż moja życiówka sprzed 1,5 roku – ha ha). Z maratonem to kurcze nigdy nic nie wiadomo… Druga próba złamania 3:15… Troszkę mi ten start przypominał Berlin sprzed dwóch lat, na szczęście tylko troszkę, bo tam skończyło się kroplówkami zaCzytaj dalej „Łódź Maraton 2016 czyli druga próba złamania 3:15!”

Matka na wakacjach – Maraton Karkonoski czyli znaleźć w sobie siłę do walki!

W niedzielę po południu wróciłam ze Szklarskiej Poręby, gdzie dzień wcześniej przeleciałam 46km przez Karkonosze w ramach Maratonu Karkonoskiego. Tym pięknym akcentem zakończyłam 2-tygodniowy urlop, który w tym roku spedziłam… nad morzem. Tak, tak – to nie błąd, ale rzeczywistość, która w ostatnich kilku dniach była nieco szalona. Nie powiem żeby po całodziennej podróży znadCzytaj dalej „Matka na wakacjach – Maraton Karkonoski czyli znaleźć w sobie siłę do walki!”

261 Women’s Marathon na Majorce

JESTEŚ TAK SILNY, JAK MYŚLISZ, ŻE JESTEŚ (You are just as strong as you think you are!) Moje nowe motto i myśl przewodnia przez niedzielne 42km195m:) Udało się! Dobiegłam do mety! Yeeeees!!!! A już zupełnie nie wiem jakim sposobem po 3 miesiącach prawie bez biegania i z tą bolącą nogą zrobiłam to w 3 godzinyCzytaj dalej „261 Women’s Marathon na Majorce”

Mama biega – ORLEN Warsaw Marathon 2015

est – mój 10-y maraton za mną. Dałam radę, kolejny raz pokonalam słabość i dotarłam do mety na 42 kilometrze z haczykiem. Czuję się fantastycznie! Miałam rację pisząc kilka dni temu, że nie ma dwóch takich samych maratonów. Nawet mięśnie nóg bolą mnie dziś zupełnie inaczej niż kiedykolwiek! ORLEN Warsaw Marathon nie był dla mnieCzytaj dalej „Mama biega – ORLEN Warsaw Marathon 2015”

Maraton ze śpiewem muezinów w tle czyli przygoda ze Stambułem

W piątek wieczorem po 3 godzinnym przedzieraniu się przez stambulski zgiełk z wielkimi bagażami miałam chwilowo dosyć tego miasta. Lot z Warszawy trwał 2,5 godziny, ale reszta podróży naprawdę nas wszystkich wykończyła. Pierwotny plan żeby odebrać pakiety startowe jeszcze tego samego dnia legł w gruzach już na lotnisku. W końcu na maratońskie Expo wybraliśmy sięCzytaj dalej „Maraton ze śpiewem muezinów w tle czyli przygoda ze Stambułem”

Pokonać słabość, przekroczyć granice… czyli International Goral Marathon 2014.

Jedna z pierwszych rzeczy jaką robi się po wstaniu z łóżka to wizyta w toalecie. Ot, taka codzienna prozaiczna, ludzka czynność. Czy kiedykolwiek mieliście problem z tym, żeby usiąść na sedesie? Jeśli tak to pewnie macie za sobą bieg górski lub ultra albo maraton po płaskim (do którego podeszliście średnio przygotowani)… A jeśli nie to…Czytaj dalej „Pokonać słabość, przekroczyć granice… czyli International Goral Marathon 2014.”

Łódź Maraton DOZ czyli 42km 195m w 3:23:41

Cel ma znaczenie. Ambitny plan jest tym, co nas napędza do działania, co motywuje, co sprawia, że wychodzimy trenować nawet wtedy kiedy naprawdę nam się nie chce… Ale biegać trzeba sercem. Inaczej tracimy to, co najcenniejsze – radość z biegania. Przypomniałam sobie o tym kilka dni temu kiedy przemyślałam sobie moją „porażkę” z połówki wCzytaj dalej „Łódź Maraton DOZ czyli 42km 195m w 3:23:41”

40. BMW Berlin Marathon!

Mam 2-latnią córkę. I biegam długie dystanse. MARATON – to brzmi dumnie. Tym bardziej dla kogoś, kto od ponad dwóch lat zmaga się z bólem w miejscu blizny po cesarskim cięciu… Ale dziś nie o tym. Dziś o wielkim maratonie właśnie… Maraton w Berlinie należy do tzw. World Marathon Majors czyli 5-u największych maratonów naCzytaj dalej „40. BMW Berlin Marathon!”