GDYNIA Półmaraton 2019 – w pogoni za satysfakcją

Biegam już 19 rok i mam na swoim koncie kilkanaście startów w pólmaratonach i drugie tyle albo i więcej w dłuższych dystansach. Przez te wszystkie lata nauczyłam się jednego – nie chodzi o konkretny czas jaki uzyska się na mecie. Nie chodzi o to czy udało się pobiec szybciej niż koleżanka. Nie chodzi o to,Czytaj dalej „GDYNIA Półmaraton 2019 – w pogoni za satysfakcją”

Poznań Półmaraton – 21 kilometrów i 97 metrów „umierania”

To był mój 20 półmaraton w biegowej „karierze”. W Poznaniu przebiegłam swoje dwa pierwsze maratony. Pierwszy w 2006 roku a drugi trzy lata później. Przy pierwszym emocje sięgały oczywiście zenitu. To był taki punkt zwrotny w życiu – udowodnienie sobie, że mogę, dam radę, że jestem silna i nic ale to nic nie może mnie złamać. BieganieCzytaj dalej „Poznań Półmaraton – 21 kilometrów i 97 metrów „umierania””

8-y raz 21 kilometrów 097m czyli Półmaraton w Pabianicach okiem doświadczonej biegaczki ;)

Zanim usiadłam żeby napisać kilka słów o tegorocznym półmaratonie w Pabianicach podliczyłam, że to już 18y start na tym dystansie w moim biegowym dorobku. Najpierw pomyślałam „wow” – już 18 półmaratonów za mną? A potem dotarło do mnie, że tak naprawdę to jest nic. Kompletnie NIC, bo znam ludzi, którzy przebiegli 100 maratonów… Zatem fakt,Czytaj dalej „8-y raz 21 kilometrów 097m czyli Półmaraton w Pabianicach okiem doświadczonej biegaczki ;)”

ONICO Gdynia Półmaraton, 2017

Ten półmaraton zapoczątkował nową epokę w moim życiu osobistym. Dlatego ma dla mnie szczególne znaczenie… Ale nie o tym. Tu będzie o biegu. Wyłącznie o biegu… Jeszcze nigdy nie biegałam w Trójmieście, a ponieważ bardziej niż powtarzać te same trasy lubię poznawać nowe, zdecydowałam, że tą wiosnę przywitam właśnie w Gdyni. Wybór okazał się trafionyCzytaj dalej „ONICO Gdynia Półmaraton, 2017”

Półmaraton po raz 15-y! Szamotuły 2014.

Kolejny półmaraton za mną! Doliczyłam się, że to już 15-y:) W tym roku zdecydowałam się na Szamotuły pod Poznaniem. Pobudka o 5:30, za oknem ciemno i zimno. Czasu na szykowanie się miałam mało, ale w całym tym porannym szaleństwie udało mi się nic nie zapomnieć i nawet herbatę do termosu zrobiłam:) Hmm, co będę zCzytaj dalej „Półmaraton po raz 15-y! Szamotuły 2014.”

9. Półmaraton Warszawski 1h 34min – matka biegaczka w natarciu :)

Tak… to była droga przez mękę. Co prawda na mecie bylam w stanie ustać o własnych siłach, ale… ciężko. Dałam z siebie wszystko (zgodnie z obietnicą złożoną sobie kilka dni wcześniej:)). Niestety moje „wszystko” nie wystarczyło nawet na to, aby zbliżyć się do celu choćby o minutę. Już od 5 kilometra czułam, że nie jest dobrze. DoCzytaj dalej „9. Półmaraton Warszawski 1h 34min – matka biegaczka w natarciu :)”

I Półmaraton Dwóch Mostów – niełatwa walka zwieńczona osobistym sukcesem

Ukończyłam dziś czwarty w tym roku półmaraton. I choć po zeszłotygodniowym starcie w Pile nie miałam wielkich oczekiwań względem wyniku, ostateczny rezultat bardzo pozytywnie mnie zaskoczył: dotarłam na metę jako 3-a kobieta. Nie obyło się jednak bez walki – żeby zdobyć to miejsce musiałam wyprzedzić po drodze dwie rywalki. Obie udało mi się prześcignąć dopieroCzytaj dalej „I Półmaraton Dwóch Mostów – niełatwa walka zwieńczona osobistym sukcesem”

Chemnitz Półmaraton – moje zwycięstwo!

Od mojego startu w niemieckim Chemnitz minęły prawie 3 dni…  Pisząc tą relację robię jednocześnie okłady z lodu na zbolałe (skatowane?) mięśnie czworogłowe… Chemnitz mnie dobiło, wycieńczyło, sponiewierało… ale nie pokonało mnie! Dobiegłam do mety półmaratonu w czasie gorszym od mojej życiówki o niecałe 5 minut, choć byłam już  przekonana, że nie dobiegnę wcale. WCzytaj dalej „Chemnitz Półmaraton – moje zwycięstwo!”