Szybki trening bez sprzętu FILM

Jeśli potrzebujesz szybkiego treningu, który w kilku ruchach „ogarnie” większość mięśni w twoim ciele i sprawi, że twój metabolizm wskoczy na wyższy poziom – zapraszam na mojego bloga po FILM z instrukcją 🙂

Dlaczego trenuję? Szczerze – żeby nie mordować ;)

Dlaczego się sportuję? No dlaczego – mimo, że teoretycznie wg. statystycznej Polki, nie mam na to czasu, bo mam dwoje dzieci? Dlaczego zaginam czasoprzestrzeń i organizuję sobie sposoby żeby poćwiczyć, pobiegać, porobić trochę przysiadów albo pompek? A między innymi dlatego, żeby zbyt wcześnie nie osiwieć! Bo będąc matką można czasami zwariować! Naprawdę! No, bo weźCzytaj dalej „Dlaczego trenuję? Szczerze – żeby nie mordować ;)”

Mój trening do triathlonu w środku pandemii i 3 miesiące po porodzie…

… w niczym nie przypomina treningu do triathlonu sensu stricte. Uprzedzam zatem – ten tekst nie będzie poradnikiem – w żadnym stopniu, mimo, że jako trenerka mogłabym poradzić to i owo. Jednak dziś nie w tym rzecz – dziś będzie tak od serducha, nieco z przymróżeniem oka, bo nie biorę jakoś bardzo „na poważnie” startówCzytaj dalej „Mój trening do triathlonu w środku pandemii i 3 miesiące po porodzie…”

13 powodów, dla których warto trenować kiedy zostaniesz matką!

Macierzyństwo… To bez dwóch zdań najpiękniejsza rzecz w życiu. Ale też, nie oszukujmy się – najtrudniejsza. I mimo, że wszędzie wokół słyszysz, że to najwspanialsze, najbardziej „święte”, co może się zdarzyć w życiu kobiety, że to najważniejsza rola, jaką mamy do spełnienia my – kobiety… to jednak… coś się w Tobie buntuje. Tak – toCzytaj dalej „13 powodów, dla których warto trenować kiedy zostaniesz matką!”

Karmienie piersią a treningi

Jeśli czytasz ten tekst to A – jesteś kobietą i B – niedawno urodziłaś dziecko 🙂 Gratulacje! Na pewno przynajmniej przez kilka tygodni (jeśli nie dłużej) Twoja aktywność fizyczna była ograniczona w zasadzie do minimum: spacer, lekka gimnastyka żeby zachować sprawność i dotlenić organizm… To wszystko. Po porodzie być może czujesz się ociężała (szczególnie jeśliCzytaj dalej „Karmienie piersią a treningi”

„Nigdy nie mów NIGDY” czyli moja przygoda z triathlonem i jej dalszy ciąg…

Trochę ponad trzy lata temu kiedy ktoś z moich znajomych wspominał o triathlonie mówiłam „ja i triathlon? Nigdy w życiu!!!”. Nigdy w życiu bo przecież nie jeżdzę rowerem (w ogóle – nie wspominając nawet o czymś takim jak rower szosowy 🙂 ), nie pływam (dobra – umiem, ale tylko „żabką” lub stylem grzbietowym, ale kraulCzytaj dalej „„Nigdy nie mów NIGDY” czyli moja przygoda z triathlonem i jej dalszy ciąg…”