13 powodów, dla których warto trenować kiedy zostaniesz matką!

Macierzyństwo… To bez dwóch zdań najpiękniejsza rzecz w życiu. Ale też, nie oszukujmy się – najtrudniejsza. I mimo, że wszędzie wokół słyszysz, że to najwspanialsze, najbardziej „święte”, co może się zdarzyć w życiu kobiety, że to najważniejsza rola, jaką mamy do spełnienia my – kobiety… to jednak… coś się w Tobie buntuje. Tak – toCzytaj dalej „13 powodów, dla których warto trenować kiedy zostaniesz matką!”

Ćwiczenia na ramiona bez sprzętu – 5 zadań do zrobienia na dworze

Bardzo lubię ćwiczenia siłowe z obciążeniem ponieważ nie tylko pięknie rzeźbią mięśnie, ale też wzmacniają… kości. Tak, dowiedziono, że trening oporowy wykonywany regularnie w młodości wzmacnia struktury kostne i stanowi środek zapobiegawczy przeciwko osteoporozie w późniejszym wieku. Jeśli lata twojej młodości minęły bezpowrotnie wzmacniaj mięśnie ponieważ silne stanowią mocny „gorset” dla kości. Jeśli więc tylkoCzytaj dalej „Ćwiczenia na ramiona bez sprzętu – 5 zadań do zrobienia na dworze”

Trening z piłką w domu

Żeby wykonać ten trening potrzebujesz zaopatrzyć się w dużą dmuchaną piłkę – zwaną piłką fitness, piłką rehabilitacyjną bądź piłką szwedzką. Nie jest to duży wydatek za to daje mnóstwo możliwości i sprawdzi się nie tylko podczas ćwiczeń. Piłka świetnie nadaje się do siedzenia – jeśli spędzasz długie godziny przed monitorem twoje ciało podziękuje Ci jeśliCzytaj dalej „Trening z piłką w domu”

Karmienie piersią a treningi

Jeśli czytasz ten tekst to A – jesteś kobietą i B – niedawno urodziłaś dziecko 🙂 Gratulacje! Na pewno przynajmniej przez kilka tygodni (jeśli nie dłużej) Twoja aktywność fizyczna była ograniczona w zasadzie do minimum: spacer, lekka gimnastyka żeby zachować sprawność i dotlenić organizm… To wszystko. Po porodzie być może czujesz się ociężała (szczególnie jeśliCzytaj dalej „Karmienie piersią a treningi”

Ćwiczenia na brzuch – silne mięśnie brzucha bez „brzuszków”

Klasyczne „brzuszki” są passe. Szczególnie takie z wstawaniem do siadu – ponieważ obciążają odcinek lędźwiowy kręgosłupa, który większość społeczeństwa i tak ma „zepsuty” przez długie godziny siedzenia. Poza tym „brzuszki” ćwiczą głównie mięsień prosty brzucha – jeśli skupiasz się tylko na tym ćwiczeniu to zaniedbujesz pozostałe mięśnie, a to prowadzi do dysproporcji i potencjalnie dolegliwościCzytaj dalej „Ćwiczenia na brzuch – silne mięśnie brzucha bez „brzuszków””

Bieganie po cesarce

7 tygodni po drugim porodzie przez cesarskie cięcie zaliczyłam pierwsze bieganie – 5 kilometrów, następnego dnia „poprawiłam” 6-o kilometrowym bieganiem z obciążeniem w postaci wózka z dzidzią pchanego przed sobą. W kolejnym tygodniu pobiegłam już 10, potem 12 i 13 kilometrów. Można? Można. Od razu jednak podkreślę (grubą czerwoną linią) – jestem biegaczką od ponadCzytaj dalej „Bieganie po cesarce”

Aktywność po porodzie…

Nie sam cud miód czyli szczerze o tym, z czym przyjdzie się zmierzyć świeżo upieczonej matce. Jak to ogarnąć i pozostać aktywną?! Dotychczas byłaś aktywną zadbaną kobietą… Teraz zostałaś matką i jakkolwiek oczywistym jest, że zmieniło to Twoje życie, chciałabyś aby pewne jego elementy pozostały bez większych zmian – na przykład chciałabyś pozostać aktywna. ToCzytaj dalej „Aktywność po porodzie…”

Ćwiczenia na pośladki i uda – trening z gumą oporową mini thera band

Gumy oporowe MINI THERA BAND to jeden z najlepszych sprzętów treningowych jaki powstał! Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że nic nie ważą i zajmują mało miejsca, a więc można zabrać je ze sobą dosłownie wszędzie. A do tego pomagają zrobić solidny trening niemal każdej części ciała. Najbardziej jednak lubię ćwiczyć przy ich pomocy uda i pośladki.Czytaj dalej „Ćwiczenia na pośladki i uda – trening z gumą oporową mini thera band”

Bieganie zimą

Odkąd pamiętam zawsze biegałam zimą niezależnie od tego czy była mroźna jak diabli (a naście lat temu zimy bywały naprawdę lodowate i zdawały się trwać w nieskończoność) czy ponura i deszczowa jak w ubiegłym roku. Wychodziłam z założenia, że biegacz musi być twardy, a kiepskie warunki pogodowe hartują i ducha i ciało. Nadal tak zCzytaj dalej „Bieganie zimą”

„Nigdy nie mów NIGDY” czyli moja przygoda z triathlonem i jej dalszy ciąg…

Trochę ponad trzy lata temu kiedy ktoś z moich znajomych wspominał o triathlonie mówiłam „ja i triathlon? Nigdy w życiu!!!”. Nigdy w życiu bo przecież nie jeżdzę rowerem (w ogóle – nie wspominając nawet o czymś takim jak rower szosowy 🙂 ), nie pływam (dobra – umiem, ale tylko „żabką” lub stylem grzbietowym, ale kraulCzytaj dalej „„Nigdy nie mów NIGDY” czyli moja przygoda z triathlonem i jej dalszy ciąg…”