Dwa razy poryczałam się ze stresu, chciałam zawrócić, wycofać się, dać sobie spokój. Ale pokonałam strach, przezwyciężyłam panikę, a potem dałam z siebie wszystko i jeszcze więcej. Warto było! Do soboty miałam na swoim koncie jeden triathlon z zeszłego roku – była to 1/8 Ironmana, którą spontanicznie zrobiłam w Stężycy bez przygotowania i na rowerze górskim;Czytaj dalej „Walczyłam o życie – musiałam wygrać… czyli mój debiut w ¼ Ironmana. 3 Triathlon Jeziorsko”
Tagi archiwum: starty
Poznań Półmaraton – 21 kilometrów i 97 metrów „umierania”
To był mój 20 półmaraton w biegowej „karierze”. W Poznaniu przebiegłam swoje dwa pierwsze maratony. Pierwszy w 2006 roku a drugi trzy lata później. Przy pierwszym emocje sięgały oczywiście zenitu. To był taki punkt zwrotny w życiu – udowodnienie sobie, że mogę, dam radę, że jestem silna i nic ale to nic nie może mnie złamać. BieganieCzytaj dalej „Poznań Półmaraton – 21 kilometrów i 97 metrów „umierania””
Ultramaraton Bieszczadzki czyli błoto, błoto i jeszcze więcej błota.
Na jednym z pierwszych kilometrów trasy zatrzymałam się i powiedziałam „nie chcę tu być”. Kilkadziesiąt kilometrów dalej z szerokim szczerym uśmiechem na twarzy mówiłam: „Łaaaa, jak tu przepięknie”… Takie są biegi górskie. A im dłuższa trasa tym więcej może się wydarzyć po drodze – również w głowie. Myślę, że to taka kwintesencja ultramaratonu czy raczej maratonuCzytaj dalej „Ultramaraton Bieszczadzki czyli błoto, błoto i jeszcze więcej błota.”
9 godzin i 13 minut w biegu (czyli Bieg 7 Dolin na 64 kilometry)
Kiedy 3 lata temu walczyłam do upadłego na trasie drugiego z najdłuższych dystansów na Festiwalu Biegowym z Krynicy nie zastanawiałam się nad tym czy biegnę szybko czy wolno. Całkiem dobrze przygotowana walczyłam o 3 miejsce wśród kobiet i… przegrałam o pamiętne 6 sekund. Bieg na 64 kilometry. Tak, naprawdę dobrze to pamiętam, bo połączenie rozczarowaniaCzytaj dalej „9 godzin i 13 minut w biegu (czyli Bieg 7 Dolin na 64 kilometry)”
Jak zrobić triathlon nie umiejąc pływać i bez roweru? …czyli moje pierwsze TRI na dystansie 1/8 Ironmana (GARMIN IRON TRIATHLON Stężyca 2017)
Triathlon to 3 dyscypliny połączone w jeden wyścig – pływanie, rower i bieg. Dystanse są różne. Ostatnio miałam okazję kibicować znajomym podczas jednych zawodów z serii Garmin Iron Triathlon. Pojechaliśmy do Ślesina całą roześmianą ekipą. Kiedy oni startowali ja w międzyczasie zrobiłam sobie trening biegowy i kibicowalam zawzięcie, bo mnie wciągnęła atmosfera. To porywa. TakCzytaj dalej „Jak zrobić triathlon nie umiejąc pływać i bez roweru? …czyli moje pierwsze TRI na dystansie 1/8 Ironmana (GARMIN IRON TRIATHLON Stężyca 2017)”
Jak przebiec 120 kilometrów? Ultraroztocze 2017.
Ultraroztocze. Nowy bieg w kalendarzu zlokalizowany na malowniczym (tak słyszałam) Roztoczu. Kiedy się o nim dowiedziałam od razu pomyślałam, że może fajnie by było zwiedzić te okolice w biegu. Do wyboru było kilka dystansów – 30, 60, 80, 115 i 140 kilometrów. Nie myśląc zbyt długo zapisałam się na 115. Dlaczego? Bo jeszcze nigdy tyleCzytaj dalej „Jak przebiec 120 kilometrów? Ultraroztocze 2017.”
8-y raz 21 kilometrów 097m czyli Półmaraton w Pabianicach okiem doświadczonej biegaczki ;)
Zanim usiadłam żeby napisać kilka słów o tegorocznym półmaratonie w Pabianicach podliczyłam, że to już 18y start na tym dystansie w moim biegowym dorobku. Najpierw pomyślałam „wow” – już 18 półmaratonów za mną? A potem dotarło do mnie, że tak naprawdę to jest nic. Kompletnie NIC, bo znam ludzi, którzy przebiegli 100 maratonów… Zatem fakt,Czytaj dalej „8-y raz 21 kilometrów 097m czyli Półmaraton w Pabianicach okiem doświadczonej biegaczki ;)”
ONICO Gdynia Półmaraton, 2017
Ten półmaraton zapoczątkował nową epokę w moim życiu osobistym. Dlatego ma dla mnie szczególne znaczenie… Ale nie o tym. Tu będzie o biegu. Wyłącznie o biegu… Jeszcze nigdy nie biegałam w Trójmieście, a ponieważ bardziej niż powtarzać te same trasy lubię poznawać nowe, zdecydowałam, że tą wiosnę przywitam właśnie w Gdyni. Wybór okazał się trafionyCzytaj dalej „ONICO Gdynia Półmaraton, 2017”
TRIADA Zimowa czyli 66km. 3 biegi i 2 dni przedzierania się przez zaspy śnieżne
Trzy biegi, w sumie 66km, w dwa dni w górach w samym środku zimy? Dlaczego nie? Przecież będzie przygoda, będzie zabawa, będzie szczypta szaleństwa (a nazwa mojego bloga zobowiązuje :)). Tak, decyzja o starcie w pierwszej edycji Triady Zimowej była niezwykle spontaniczna – znajomy powiedział przez telefon, że coś takiego się odbywa, włączyłam komputer, pomyślałam minutę, żeCzytaj dalej „TRIADA Zimowa czyli 66km. 3 biegi i 2 dni przedzierania się przez zaspy śnieżne”
TCS New York City Marathon 2016 – energia, motywacja, radość, przygoda
Maraton w Nowym Jorku. Największy maraton na świecie. Wielkie marzenie maratończyka. Wielkie przeżycie. Przygoda i doświadczenie do zapamiętania na całe życie. Jeden maraton. I 50 tysięcy różnych przeżyć, bo dla każdego uczestnika ten maraton był z pewnością trochę inny… Dla mnie te 42km 195 metrów było wyjątkowe. Na nowojorskich ulicach odnalazłam znów zwyczajną, szczerą radość zCzytaj dalej „TCS New York City Marathon 2016 – energia, motywacja, radość, przygoda”