40. Maraton Warszawski – po raz 10-y 42km 195m na asfalcie

Przebiegłam już w życiu sporo maratonów – tych na asfalcie i tych górskich. Niedawno doliczyłam się w mojej kolekcji 82 pamiątkowych numerów startowych, co znaczy, że przynajmniej tyle razy brałam udział w różnych imprezach biegowych. Nigdy wcześniej nie brałam jednak udziału w Maratonie Warszawskim. Decyzja o starcie zapadła wcześnie – 40, jubileuszowa edycja tego maratonuCzytaj dalej „40. Maraton Warszawski – po raz 10-y 42km 195m na asfalcie”

Poznań Półmaraton – 21 kilometrów i 97 metrów „umierania”

To był mój 20 półmaraton w biegowej „karierze”. W Poznaniu przebiegłam swoje dwa pierwsze maratony. Pierwszy w 2006 roku a drugi trzy lata później. Przy pierwszym emocje sięgały oczywiście zenitu. To był taki punkt zwrotny w życiu – udowodnienie sobie, że mogę, dam radę, że jestem silna i nic ale to nic nie może mnie złamać. BieganieCzytaj dalej „Poznań Półmaraton – 21 kilometrów i 97 metrów „umierania””

Jak przebiec 120 kilometrów? Ultraroztocze 2017.

Ultraroztocze. Nowy bieg w kalendarzu zlokalizowany na malowniczym (tak słyszałam) Roztoczu. Kiedy się o nim dowiedziałam od razu pomyślałam, że może fajnie by było zwiedzić te okolice w biegu. Do wyboru było kilka dystansów – 30, 60, 80, 115 i 140 kilometrów. Nie myśląc zbyt długo zapisałam się na 115. Dlaczego? Bo jeszcze nigdy tyleCzytaj dalej „Jak przebiec 120 kilometrów? Ultraroztocze 2017.”

8-y raz 21 kilometrów 097m czyli Półmaraton w Pabianicach okiem doświadczonej biegaczki ;)

Zanim usiadłam żeby napisać kilka słów o tegorocznym półmaratonie w Pabianicach podliczyłam, że to już 18y start na tym dystansie w moim biegowym dorobku. Najpierw pomyślałam „wow” – już 18 półmaratonów za mną? A potem dotarło do mnie, że tak naprawdę to jest nic. Kompletnie NIC, bo znam ludzi, którzy przebiegli 100 maratonów… Zatem fakt,Czytaj dalej „8-y raz 21 kilometrów 097m czyli Półmaraton w Pabianicach okiem doświadczonej biegaczki ;)”

ONICO Gdynia Półmaraton, 2017

Ten półmaraton zapoczątkował nową epokę w moim życiu osobistym. Dlatego ma dla mnie szczególne znaczenie… Ale nie o tym. Tu będzie o biegu. Wyłącznie o biegu… Jeszcze nigdy nie biegałam w Trójmieście, a ponieważ bardziej niż powtarzać te same trasy lubię poznawać nowe, zdecydowałam, że tą wiosnę przywitam właśnie w Gdyni. Wybór okazał się trafionyCzytaj dalej „ONICO Gdynia Półmaraton, 2017”

TRIADA Zimowa czyli 66km. 3 biegi i 2 dni przedzierania się przez zaspy śnieżne

Trzy biegi, w sumie 66km, w dwa dni w górach w samym środku zimy? Dlaczego nie? Przecież będzie przygoda, będzie zabawa, będzie szczypta szaleństwa (a nazwa mojego bloga zobowiązuje :)). Tak, decyzja o starcie w pierwszej edycji Triady Zimowej była niezwykle spontaniczna  – znajomy powiedział przez telefon, że coś takiego się odbywa, włączyłam komputer, pomyślałam minutę, żeCzytaj dalej „TRIADA Zimowa czyli 66km. 3 biegi i 2 dni przedzierania się przez zaspy śnieżne”

Moda na… klepanie kilometrów i bycie extra fit…

Od kilku lat trwa w Polsce moda na bieganie. Przybyła do nas (a jakżeby inaczej) z zachodu, zza oceanu z kraju, który uwielbiam za dziesiątki rzeczy i wcale nie mam oporów, żeby głośno się do tego przyznać. Bo USA naprawdę można pokochać. Bieganie pokochać można również o czym niejednokrotnie już pisałam. Jeszcze kilka lat temuCzytaj dalej „Moda na… klepanie kilometrów i bycie extra fit…”

TCS New York City Marathon 2016 – energia, motywacja, radość, przygoda

Maraton w Nowym Jorku. Największy maraton na świecie.  Wielkie marzenie maratończyka. Wielkie przeżycie. Przygoda i doświadczenie do zapamiętania na całe życie. Jeden maraton. I 50 tysięcy różnych przeżyć, bo dla każdego uczestnika ten maraton był z pewnością trochę inny… Dla mnie te 42km 195 metrów było wyjątkowe. Na nowojorskich ulicach odnalazłam znów zwyczajną, szczerą radość zCzytaj dalej „TCS New York City Marathon 2016 – energia, motywacja, radość, przygoda”

34km z Piwnicznej do Krynicy- Zdrój czyli Bieg 7 Dolin w wersji light…

Od trzech lat biorę udział w Festiwalu Biegowym w Krynicy. Podoba mi się atmosfera. Podoba mi się to, że cała Krynica żyje bieganiem, że zjeżdża się tam tylu pozytywnie zakręconych ludzi, a przede wszystkim to, że z roku na rok rozpoznaję coraz więcej twarzy i przypadkiem wpadam na coraz więcej znajomych, z którymi można fajnieCzytaj dalej „34km z Piwnicznej do Krynicy- Zdrój czyli Bieg 7 Dolin w wersji light…”

Łódź Maraton 2016 czyli druga próba złamania 3:15!

Maraton w moim rodzinnym mieście. Planowałam pobiec poniżej 3:15; wyszło 3:22:33 (czyli o 2 sekundy lepiej niż moja życiówka sprzed 1,5 roku – ha ha). Z maratonem to kurcze nigdy nic nie wiadomo… Druga próba złamania 3:15… Troszkę mi ten start przypominał Berlin sprzed dwóch lat, na szczęście tylko troszkę, bo tam skończyło się kroplówkami zaCzytaj dalej „Łódź Maraton 2016 czyli druga próba złamania 3:15!”