Jak zacząć ćwiczyć czyli… RUSZ SIĘ W 2021! Postanowienie noworoczne na 6 :)

Wiesz dlaczego postanowienia noworoczne tak szybko odchodzą w niepamięć? Bo są źle skonstruowane, bo większość ludzi działa na zasadzie „wszystko albo nic”, bo nie ma w tych noworocznych planach miejsca na błędy, a przede wszystkim miejsca na zwykłe ludzkie słabości, które mają prawo przydarzyć się każdemu! I to wcale nie znaczy, że „wszystko zaprzepaszczone”. To tak nie działa. Naprawdę!

Znasz taki schemat? Pierwsze dni albo tygodnie po Nowym Roku starasz się ściśle według planu sprostać wszystkim wymaganiom, które sobie sam narzuciłeś. Aż nagle nadchodzi dzień kiedy odpuszczasz sobie, bo „tak bardzo nie chce się wcześniej wstać żeby ćwiczyć”, „raz nic się nie stanie jak nie wyjdę na trening”, „jedno ciastko z kremem jeszcze nikogo nie zabiło”, „to tylko jedna porcja frytek”… itd. A potem wszystkie Wielkie Postanowienia Noworoczne rozsypują się jak domek z kart niewiadomo kiedy.

Znam ludzi, którzy co roku robią całe listy rzeczy, które wdrożą w życie „od 1 stycznia”. Zupełnie jakby nagle tego dnia wraz z nastaniem świtu całe ich życie miało diametralnie się zmienić. Zupełnie jakby nagle mieli mieć trzy razy tyle czasu, trzy razy tyle wytrwałości i diabli wiedzą jeszcze czego. Tymczasem, naprawdę, zmiana daty w kalendarzu nic nie zmienia! Nie, nie próbuję Cię zdemotywować. Przeciwnie – myślę, że jeśli dotychczas nie udało Ci się wdrożyć w życie Twoich planów na zdrowsze, lepsze życie to znak, że należy podejść do tematu nieco inaczej i… wreszcie osiągnąć sukces!

Jak zacząć ćwiczyć?

Od dzisiaj – tak jest najlepiej, a jeśli już tak bardzo przywiązujesz się do dat to niech Ci będzie, że od Nowego Roku. Tylko zrób to z głową. No dobrze, ale co to znaczy „z głową”? Według mnie najlepiej zacząć od małych kroków, drobnych zmian na codzień i konkretnych wyzwań, które jednak nie będą wymagały diametralnej zmiany całego Twojego życia. Jesteś nocnym markiem i nienawidzisz wstawać o świcie? Nie planuj treningów na poranki, bo na dłuższą metę nic z tego nie będzie! Jeśli do tej pory Twoja aktywność fizyczna ograniczała się do spaceru między domem a garażem to nie obiecuj sobie, że od Nowego roku będzie robić 5 treningów w tygodniu. Kluczem do sukcesu jest stopniowanie sobie wyzwań i regularność.

Znajdź czas w ciągu Twojego tygodnia na 2 treningi. Na początek tyle wystarczy. To mogą być nawet 30 minutowe „dziury” w grafiku; czas kiedy nie pracujesz, kiedy zajmiesz dzieci czymś innym i oddasz się ćwiczeniom w zaciszu własnego domu albo nawet czas, w którym wychodzisz z dziećmi na spacer na plac zabaw – tam też można zrobić fajny trening. Ważne żeby był to stały czas na trening w Twoim grafiku!

Jeśli uda Ci się w jakimś tygodniu zorganizować tego czasu więcej to zawsze możesz zrobić wtedy dodatkowy trening lub po prostu pójść na spacer. Planując jednak – określ minimum i z tego minimum się rozliczaj. Skrupulatnie!

Kiedy już będziesz wiedzieć KIEDY będziesz ćwiczyć, zaplanuj CO będziesz robić. Jeśli chcesz zacząć biegać zacznij np. od marszo-biegów. Jeśli chcesz wzmocnić mięśnie (co gorąco zalecam przed wdrożeniem jakichkolwiek innych intensywniejszych treningów) dowiedz się najpierw jakie ćwiczenia warto wykonywać (zapraszam do śledzenia kolejnych wpisów :)) i zaplanuj sobie treningi – ćwiczenia i liczbę powtórzeń. Zapisz je sobie w notatce w telefonie lub na kartce. Pamiętaj, że treningi powinny być dopasowane do Twoich możliwości. Możesz też skorzystać z pomocy trenera personalnego, który rozpisze Ci co i jak trenować żeby nie skończyło się kontuzją. Zapraszam do współpracy – zajmuję się tym od dawna 🙂

Jak zmienić codzienne nawyki żywieniowe na lepsze?

Chcesz zmienić dietę na zdrowszą, przestać jeść słodycze i fastfoody, a może pić więcej wody? To na pewno dobry pomysł, ale pamiętaj, że tu również powinien być umiar w oczekiwaniach jakie będziesz stawić samemu sobie. Stwierdzenie, że od Nowego Roku nie tkniesz kawy czy nic słodkiego w końcu musi skończyć się fiaskiem. Dlaczego? Bo jesteśmy wszyscy tylko ludźmi i trudno jest z dnia na dzień całkowicie zmienić swoje przyzwyczajenia. Ponadto człowiek na natury nie lubi zakazów 🙂 Dlatego zamiast obiecywać sobie, że już NIGDY NIE TKNIESZ… (czegoś tam) lepiej sobie postanów, że ograniczysz się np. do 1 kawałka ciasta tygodniowo, kawę wypijesz tyko w sobotę (jeśli chcesz z niej zrezygnować – choć ja tego osobiście nie kupuję – kocham kawę i nie widzę nic złego w piciu jej, pod warunkiem, że robisz ją w domu i nie doprawiasz kalorycznymi syropami z toną cukru i bitą śmietaną :))

Poza tym dowiedz się jakie produkty są zdrowsze i poszukaj zamienników tego, co niekoniecznie Ci służy. Ale też nie radykalnie. Przejście na dietę odchudzającą nie może wiązać się z samymi ograniczeniami. Lepiej zacznij po prostu spożywać mniejsze porcje, a le nie rezygnuj całkowicie ze swoich ulubionych produktów nawet jeśli jest to czekolada, masło czy kotlet. Po prostu zjadaj mniej! I pozwalaj sobie na to, co mniej zdrowe, rzadziej. Uzbrój się natomiast w wiedzę dotyczącą żywienia i ucz się stopniowo dokonywać dobrych wyborów. Ale też nie zmuszaj się do jedzenia jakichś produktów jeśli Ci nie smakują, tylko dlatego, że są super zdrowe. Z doświadczenia wiem, że na dłuższą metę to nie przejdzie! Weź pod uwagę, że Twoje „nowe życie” w nowym roku ma być lepsze niż dotychczasowe. A to znaczy, że ma Ci się podobać 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: