261 Fearless Ambassador

Juppi! Juppi! Juppi! Co za WSPANIAŁA WIADOMOŚĆ! Dostałam maila z potwierdzeniem, że jestem ambasadorką 261 Fearless. Jestem szczęśliwa, że moje zaangażowanie w promocję biegania i aktywności wśród kobiet zostało dostrzeżone w środowisku międzynarodowym. I to nie byle jakim! 261 Fearless to organizacja, którą założyła Kathrine Switzer (tak tak to pierwsza kobieta, która oficjalnie przebiegła maraton w Bostonie w 1967 roku z numerem startowym 261 właśnie). Historia jest tyle fascynująca, co niewiarygodna bowiem Kathrine podczas tego maratonu została napadnięta przez organizatora, który chciał zerwać jej numer startowy i uniemożliwić bieg ponieważ… była kobietą! Kathrine zapisała się na maraton używając skrótów od swoich imion – K. V. Switzer dlatego wcześniej nikt nie wiedział jakiej jest płci. A maratony biegali wówczas jedynie mężczyźni. Pomyśleć, że było to w końcówce lat 60 ubiegłego wieku! Kathrine ukończyła maraton mimo to, a w późniejszych latach zdarzyło jej się również maratony wygrywać. Napisała książkę i założyła organizację 261 Fearless, która walczy o siłę kobiet i ich równość nie tyłków świecie sportu. Warto dodać, że wieloletnia praca Kathrine doprowadziła między innymi do wprowadzenia maratonu kobiet na igrzyska olimpijskie w 1983 roku.

261 Fearless zrzesza kobiety na całym świecie – kobiety aktywne, świadome siebie i przekonujące inne kobiety, że aktywność taka jak bieganie czy maszerowanie może zmienić ich życie na lepsze i uczynić je silniejszymi, bardziej pewnymi siebie, odważniejszymi…

Bieganie zmieniło moje życie – co do tego nie mam najmniejszej wątpliwości. Dzięki banalnemu stawianiu jednej nogi przed drugą pokonałam niepewność, problemy z odżywianiem i depresję. Dlatego nie tyle WIERZĘ, ile WIEM, że bieganie tak właśnie działa i że może pomóc każdej kobiecie bez względu na kondycję, masę ciała, kolor skóry, wierzenia czy cokolwiek innego. Jestem dumna, że mogę reprezentować ideologię 261 Fearless w Polsce. I mam nadzieję, że uda mi się podać ten fantastyczny pozytywny przekaz dalej – jak największej ilości kobiet w Polsce. Biegaczki – nie rywalizujmy ze sobą (poza rywalizacją w biegach oczywiście!:)) Wspierajmy się! A wy panowie – dopingujcie swoje kobiety do zmiany – zawsze na lepsze! Odwdzięczymy się tym samym:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: